Posts tagged: dawno temu

Dawno, dawno temu…..

Dawno, dawno temu, w czasach wielkich smoków i wspaniałych magów, żył chłopiec o imieniu Demonq. Był raczej krępy, miał blond włosy i oczy przypominające swym odcieniem toń oceanu. Wychował się w mieście Goldgate którego nazwa pochodziła od wspaniałej złotej bramy znajdującej się na czele królestwa. Goldgate było miastem otoczonym wielkimi murami, bardzo ciężkimi do sforsowania. Otoczone było pięknymi górskimi krainami, w których urodzili się najwspanialsi magowie, a ich imię było sławione na cały świat. Mały Demonq od dziecka chciał być taki jak oni, chciał władać najwspanialszymi czarami, i dosiadać wielkie skrzydlate smoki, z których mógłby walczyć z innymi magami.
W wieku 10lat, Demonq nauczył się pierwszego czaru, był to ognisty pocisk, którym mógł wyrządzić wielkie szkody. Na szczęście Demonq był mądry i nie używał go zbyt często aby niczego nie spalić. Lecz gdy opanował tę umiejętność wyzwał na pojedynek pewnego 15latka. Mały Demonq wygrał, i pobiegł pochwalić się mamie swoim sukcesem. Był chłopcem uczynnym, zawsze pomagał mamie w pracy, oraz w domu. Był grzeczny i rozsądny… tylko raz, bawił się z kolegami, gdy nagle zniszczyli skrzydło Pomniku Bohatera.
Gdy Demonq podrósł, był jednym z najlepszych magów w swoim wieku, lecz musiał się jeszcze wiele nauczyć aby móc równać się z najpotężniejszymi czarodziejami na archipelagu.

Kiedy chłopiec stał się dorosłym mężczyzną, pewien mag o imieniu Nysarel poprosił króla Mitvena aby ten pozwolił mu zostać w mieście. Mag ten niegdyś został wygnany za swoje złe czyny i po 20latach chciał wrócić do miasta. Poprosił więc króla o możliwość stoczenia walki. Była to walka o wszystko. Zwycięzca mógł pozostać w mieście, pokonany – musiał je opuścić na zawsze. Wybór króla padł na Demonq.
Walka się rozpoczęła. Demonq rzucił na wroga wiele klątw, i zaatakował go najlepszymi czarami. Lecz jego przeciwnik, z uśmiechem na ustach wszystkie te ataki i klątwy odbijał. Demonq wiedział że nie ma szans, lecz się nie poddawał, napierał na wroga ze wszystkich sił, lecz to nic nie dało. Przegrał tę walkę, i został wygnany…
Zrozpaczony opuścił miasto i wyruszył w nieznane . Po drodze mijał wiele osób, w tym starego pustelnika, który powiedział mu żeby znalazł smocze jajo w Górach Szczęścia. Demonq wiedząc gdzie to jest pomaszerował w miejsce wskazane przez pustelnika.

Po drodze mijał wiele osób, w tym starego pustelnika, który opowiedział mu o wielkim smoczym jaju, dzięki któremu można zdziałać cuda. Mędrzec powiedział mu że jedyne jajo jest teraz w Górach Przeznaczenia. Demonq wiedząc gdzie to jest pomaszerował w miejsce wskazane przez pustelnika.

Zmęczony, zbliżał się już do szczytu Góry, na której miało być Smocze Jajo, gdy nagle w otchłani wierzchołków gór zobaczył wspaniałe, krwisto-czerwone światło, promieniujące aż pod same niebo. W tym samym czasie gdy ujrzał te wspaniałe promienie, rozpętała się burza. Podbiegł ostatkiem sił do źródła światła, i jajo przemówiło do niego.
Zapytało się Demonq jaką stronę mocy wybiera? Dobra czy Zła?
Odpowiedział on na pytanie jaja
- Po stronie dobra, nic nie jest dobre, wygnali mnie z miasta a więc muszę im za to odpłacić,
Wybieram stronę zła!
-Jesteś tego pewien? Pamiętaj że tej decyzji nie da się już cofnąć i wpłynie ona na cale twoje życie – odpowiedziało Jajo
Po krótkiej chwili zastanowienia Demonq odparł :
- Tak jestem pewien, mojej decyzji nic nie zmieni, a moja zemsta będzie słodka! – zaczął się śmiać . Wiedział, że zaczął w życiu nowy rozdział. Był teraz królem własnego miasta, które nazywało się Exodar . Posiadał potężną armię dziesięciu miliona skrzatów, oraz wielu milionów innych stworzeń. Stał się on najpotężniejszym magiem w historii całej Krainy Xhodon. Wielu magów próbowało zdjąć koronę z głowy Demonq, lecz nikt nie mógł tego dokonać. Spełniły się jego marzenia z dzieciństwa, był w końcu najlepszym z najlepszych. Gdy czuł że jest gotowy, że ma wystarczające wojsko, i siłę, chciał zniszczyć miasto Goldgate, które wygnało go za młodu.
Podczas gdy trwały przygotowania jego wielkiej i wspaniałej armii, Demonq wraz z swoimi doradcami, omawiał taktyki zniszczenia Goldgate. Plan był prosty, skrytobójcy zaatakują wartowników, i otworzą bramy Goldgate a wtedy do miasta wbiegnie cala armia skrzatów i innych nie pokonanych stworzeń. Przewidział, że nie będzie to łatwe. Znał króla i wiedział że jest bardzo mądry i ma wieloletnie doświadczenie. Demonq zdecydował, że bitwa odbędzie się w nocy, kiedy ich szanse wzrosną. Atak miał odbyć się za dwa dni. Armia trenowała, a Wielki Mag wraz ze swoim smokiem szykował się do ataku. Wszyscy oczekiwali tego dnia w wielkim skupieniu i gotowości. Wiedzieli, że postawiono przed nimi trudne zadanie. Mury Goldgate są bardzo potężne, prawie że nie do sforsowania. Lecz dla tak wielkiej i potężnej armii, nic nie jest niemożliwe.
Była godzina 2 w nocy, Wojska rozpoczęły atak. Wdarli się na mury zabijając wartowników i otworzyli bramy miasta, tak aby reszta armii mogła do nich dołączyć. Walka była zacięta, lecz liczebność armii Demonq była tak wielka, że Glodgate nie miało szans. Demonq pobiegł do zamku króla wraz z najlepszymi żołnierzami z całej swojej wielkiej armii. Każdy był gotów oddać życie za swojego władcę. Do najdzielniejszych i najbardziej oddanych należeli Elf, Krasnolud, Pół olbrzym oraz Człowiek Wojownik. Dostali się do sali tronowej, po czym szybko rozprawili się z królewską strażą, a sam Król Goldgate zmierzył się z Królem Exodaru. Demonq wrzasnął do Króla Mitvena :
-Wygnałeś mnie z swojego królestwa, tylko dlatego że przegrałem jedną walkę, wiedziałeś że nie dam rady ułożyć życia poza królestwem, lecz i tak to zrobiłeś!. Na szczęście los był dla mnie łaskawy i pozwolił mi zostać najwspanialszym czarodziejem.
-Nie chciałem aby tak to się potoczyło, myślałem że wygrasz tę walkę. Niestety nie udało ci się tego dokonać. Układ był prosty: kto przegra zostaje wygnany, a kto wygra zostaje w mieście. – odparł Mitven

A więc będziesz musiał ze mną walczyć, myślałem że jesteś królem rozsądnym lecz się myliłem. Zapłacisz mi za to! – krzyknął Demonq
Walka była zacięta, lecz król Goldgate był bardzie doświadczonym wojownikiem i to on objął prowadzenie. I wtedy Demonq przypomniał sobie wszystkie krzywdy i upokorzenia których doznał niegdyś przez króla. Obudziła się w nim furia. Zebrał całą swoją moc i uderzył ze zdwojoną siłą. Król nie potrafił oprzeć się sile jego ataku i zginą na polu walki. Gdy Demonq wraz ze swoją armią wrócili do miasta, czekała na nich wielka niespodzianka. Lud Exodaru, wyprawił wielką ucztę na cześć zwycięskiej armii. Miała ona odtąd odbywać się co roku na pamiątkę wygranej z najwspanialszym miastem po stronie dobra. Demonq ujrzał tam piękną kobietę, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia. Po kilku miesiącach wzięli ślub i mieli dwoje dzieci, które miały kiedyś zastąpić ich wspaniałego ojca. Demonq stał się legendą, a historie o nim i o jego bohaterskich czynach opowiadane są po dziś dzień.

——
Opublikowano za
zgodą admistratora polskiej wersji językowej Krystiana Kowola.

WordPress Themes