Posts tagged: Marnos

Miasto Marnos

Przebywając w starym mieście Marnos w magicznym świecie Xhodon, natknąłem się na samotnego starca. Był w sędziwym wieku, chodził o lasce i nie widział na jedno oko. Zaproponował mi pewna propozycje.

-Hej młodzieńcze. Nie chciałbyś posłuchać interesującej opowieści o pewnym magu? Za nieduży posiłek w pobliskiej tawernie?

- No dobrze staruszku i tak muszę odpocząć więc chodźmy. Zawsze interesowały mnie historie a zwłaszcza te ciekawe.
Wspomniał na początku o naszym świecie i o tym ze rożne stworzenia w nim żyją, przede wszystkim rasa ludzi. Jednak są tacy co rodzą się z zdolnościami magicznymi, nazywani są magami. Potrafią rzucać potężne czary, przyzywać bestie, budować pałace i nawet prowadzić wojny. Każdy mag jednak rodzi
się z talentem do jednego z żywiołów. Oczywiście nie przeszkadza to w uczeniu się i doskonaleniu w inne zaklęcia mimo to czary ze swojego żywiołu były najpotężniejsze. Przeważnie widziano ogień, powietrze, wode i ziemie. Panowało także Ciemność oraz Światło. Jedni stawali po stronie dobra zaś inni po stronie zła. W tych czasach bowiem narodziło się dziecko. Starzec nie znał imion jego rodziców poza tym ze byli magami. Jedno wstawiało się za dobrem a drugie walczyło dla zła. Co ich połączyło? Zauroczenie czy prawdziwa miłość? Oto stawiałem sobie pytanie. Nie mogli żyć razem więc oddali maleństwo do biblioteki gdzieś na wschodzie. Żyła i pracowała tam niejaka Ammala strażniczka i opiekunka ksiąg. Przygarnęła ów dziecię i wychowywała. Wiedziała ze jest on przyszłym magiem , tylko nie wiedziała jaki żywioł w nim drzemie. Pewnym rankiem obudziło ją odgłosy piorunów, wszyła na zewnątrz, a niebo było niebieskie. Ani jednej chmurki. Tylko brakowało tez dachu budynku. Gdy wróciła do środka zauważyła jak dziecko tworzy energetyczną kule. W jego oczach dostrzegła pioruny, jakby to burza panowała w jego umyśle. Wtedy zrozumiała ze on włada piorunami, błyskawicami. Nie mogła pojąć… przecież nigdy coś takiego się nie zdarzało. Nazwała go Electro. Wyczuła w nim duży potencjał. Uczyła go i wpajała sztuki dobra i zła, aby moc stać się najlepszy magiem. Gdy dorósł opuścił Ammale i wyruszył na spotkanie przygód. Walczył w buncie elfów przeciwko królowej, po stronie wiadomo jej wysokości. Odwiedził także mocarne krasnoludy, gnomy. Wiódł potyczkę z Ellesem i jego Lodowymi Wojownikami. Spotkał Centaury oraz Olbrzymie Drzewa. Niektórym pomagał, zaś jeszcze innymi gardził i rozprawiał się z nimi. Odbył wiele dróg. Podobno bronił wioskę przed Trollami. Niestety przegrał tą walkę i musiał uciec. To była jego pierwsza duża porażka. Tułał się po krainach i pragnął czegoś więcej. Ludzie z miasta Fumis w którym przebywał opowiadali o smoku. Mieszkał on niedaleko w skalistej dolinie. To było to na co czekał wielka sława i skarb, a ze smoczych łusek można zrobic nie jedna mocna zbroje. Udał się wnet do jaskini. Olbrzymiego jaszczura nie było w środku za to było masa złota, klejnoty, i inne dobra. Na samym środku skarbu znajdowało się coś o wiele lepszego. Jaja smoka, więc to jest smoczyca. Electro zafascynowany gniazdem nie zauważył ze stworzenie powróciło. Nie było czasu na zasadzkę, ani na przygotowanie obrony. Starcie było krótkie. Brak czasu na wypowiedzenie zaklęcia to słaby punkt maga. Smok z łatwością uderzył go ogonem. Uderzył o skały przy wejściu do groty i stracił przytomność. Później okazało się ze stracił pamięć. Nie widział gdzie się wychował ani co przeżył jedynie pozostało imię i to ze ma duża moc. Wtedy zapytałem:

-Hej dziadku skąd wiesz ze akurat tak przebiegała walka, byleś tam???

-Nie, ale zaciekawiło mnie ze w pojedynkę poszedł walczyć z bestią. Przybyłem za późno. Jego już nie było. Znalazłem jednak coś interesującego, było to lustro które zapamiętywało zdarzenia z jego życia. Walka trochę je uszkodziło ale bitwa ze smokiem była cała zapamiętana. Słyszałem ryk Smoka jakby coś brakowało w jaskini, coś cennego. Więcej go nie widziałem. I jak? Podobała się opowieść?

-Musze Ci podziękować. Teraz już przypomniałem sobie o mojej przeszłości, gdzie się wychowałem i jak straciłem pamięć.

-Jak to???! Czyżbyś był….

Przez moje ciało przepłynęła energia, a w oczach pojawiły się błyskawice.

Ty żyjesz?! Jednak przetrwałeś. Nie mogę uwierzyć. Jaki masz cel teraz?

- Chcę być bardziej potężniejszy i mieć wielką armie by zniszczyć tych co stają mi na drodze

- A więc powodzenia chłopczę.

——
Opublikowano za
zgodą admistratora polskiej wersji językowej Krystiana Kowola.

WordPress Themes